Tymienieckiego 3, 90-365 Łódź

Współpraca z dziennikarzami. Jak budować media relations? 5 kluczowych zasad!

„Czy dotarł do Pani mój meil?”, „Kiedy mogę spodziewać się publikacji?” to chyba dwa najgorsze pytania, jakie można zadać dziennikarzowi. Oczywiście wszystko zależy od kontekstu, ale gdybyśmy bezpośrednio zapytali dziennikarza, co go irytuje we współpracy z agencją PR i w ogóle pijarowcami to dajemy Wam gwarancję, że właśnie te dwa pytania. Jak więc powinniśmy współpracować z dziennikarzami?

Współpraca z dziennikarzami to praca z ludźmi. Wychodzimy z założenia, żeby innych traktować tak jak sami chcielibyśmy być traktowani. Niezależnie od stanowiska, czy relacji zawodowej. Oczywiście należy do tego dopisać kilka złotych zasad bo przecież budując relację z mediami dbamy o biznes naszego Klienta tak więc np. nie wysyłajmy do magazynów zdjęć, które nie są w jakości do druku i nie mają 300 dpi. Nawiązanie tego pierwszego kontaktu i budowa trwałych relacji z mediami to długi proces, który wymaga od nas również znajomości specyfiki pracy dziennikarzy. Poniżej spisaliśmy kilka rad albo i nawet złotych zasad, o których naszym zdaniem powinniśmy pamiętać przy współpracy z dziennikarzami.

Buduj listę prasową z głową

Możesz mieć excela z całą listą dziennikarzy pracujących w redakcji, ale możesz też wybrać tych dla Ciebie najważniejszych. Analizując realizowane przez nich dotychczasowe tematy. Umówmy się trzysta rekordów w bazie to nie jest sztuka. Dwa tygodnie pracy i mamy całą tabelkę. Tylko czy coś nam to da? Wychodzimy z założenia, że nie. Jeśli zależy Wam na jakimś tytule prasowym, czy internetowym – zweryfikujcie jego charakter. Wytypujcie dziennikarza, który jest najbliżej Waszej tematyki, a następnie porozmawiajcie z nim, czy w ogóle treści przez Was dostarczane będą dla niego interesujące.

Nie SPAMUJ

No właśnie, czy nasze treści są interesujące? Ten punkt możemy podzielić na dwie kategorie: długie, reklamowe treści, które nie pokrywają się z tematyką danej redakcji, czy dziennikarza. Dziennikarze dostają dziennie setki meili. Wyłuskanie tego najciekawszego czasem zajmuje im godzinę, dwie. Wychodzę z założenia, że trzeba sobie tę pracę wzajemnie ułatwić. Meila z trendami w kolorystyce podłóg nie wyślesz do dziennikarki od tematów związanych z inwestycjami i technologią. Kolejna kwestia to wysyłanie meili pod rząd. Uwierzcie nam, naprawdę nie ma sensu wysyłać pod rząd dwóch, trzech informacji prasowych. Przecież my sami też nie lubimy być „zawalani”.

Reaguj

To w zasadzie jeden z ważniejszych punktów. To jak zapamięta cię dziennikarz zależy od… Twojego czasu reakcji. Potrzebuje pilnie zdjęcie w jakości do druku i opis? Wysyłaj. Masz na to… dosłownie kilka minut. Piętnaście to jest max. Ok nie zawsze to się uda, ale u nas staramy się tego trzymać. I nasze statystyki są coraz lepsze. Czemu wszystko musi być tak szybko? Bo jak nie Ty wyślesz to zrobi to ktoś inny i w następnym numerze nie zobaczysz swojego produktu, tylko konkurencji. Kolejna ważna kwestia to bycie w stałym kontakcie i reagowanie na bieżące potrzeby. Jeśli dostajesz informacje, że dziennikarz zbiera konkretne treści – nie czekaj do ostatniej chwili. Tutaj bardzo, bardzo istotna jest współpraca.

Inspiruj

Jeśli masz fajny temat to podziel się nim z wybranym dziennikarzem. Czasem warto zrobić jakiś temat na wyłączność i zadbać o jakość publikacji, niż tylko liczyć KPI. Uwierzcie mi to też jest bardzo ważny krok do budowania relacji z dziennikarzami. I co najważniejsze obie strony czerpią z tego korzyści. Pamiętaj tylko, że to musi być fakt. Nowa inwestycja, technologia, czy też współpraca ze znanym nazwiskiem.

Jakość

Tutaj można się rozpisywać i rozpisywać, ale w największym skrócie. W Waszej informacji prasowej nie może być: błędów ortograficznych, stylistycznych oraz literówek. Ok jesteśmy tylko ludźmi, ale materiał, który idzie do mediów musi być „final”. Najlepiej sprawdzony przez jeszcze jedną osobę. Kolejna kwestia to zdjęcia. W branży wnętrzarskiej to w zasadzie one są najważniejsze i uwierzcie nam nie ma nic bardziej wkurzającego niż zdjęcie podpisane „IMG_9087”. Złota zasada? Podpisz co na nim jest i czyj to projekt. A jeśli wysyłasz zdjęcia z eventu, który organizowałeś to wychodzimy z założenia, że nie musi być tych zdjęć trzydzieści. Wystarczy dziesięć najlepszych, które pokazują co się tam działo. Co było głównym punktem programu, kto był gościem. Najważniejsze – zwróć uwagę kto jest na tych zdjęciach i z kogo chcesz zrobić bohatera głównego, bo nie zawsze pięć zdjęć z sobą samym jest najlepszym wyborem.

Na samym początku napisaliśmy, że „Osobiście wychodzimy z założenia, żeby innych traktować tak jak sami chcielibyśmy być traktowani”. I bardzo mocno się tego trzymamy. Nie jesteśmy zwolennikami nagabywania i nachalności. Obie strony powinny podchodzić do pracy rzetelnie. I dziennikarz i pijarowiec. Najważniejsza jest współpraca. Ta zasada sprawdza nam się już od kilku lat. Polecamy.