Plac Zwycięstwa 2, 90-365 Łódź
Czy warto organizować konkursy dla architektów?

Konkurs dla architektów. Czy warto je organizować? Czy warto brać w nich udział?

Długo nosiłam się z myślą o powstaniu tego tekstu. Na wielu spotkaniach z producentami i przedstawicielami branży wnętrzarskiej podczas tematu „współpraca z architektami” padało pytanie „A może zorganizujemy konkurs dla architektów?”. Co im odpowiadałam – dowiesz się za kilka linijek. Chciałabym też poruszyć to zagadnienie od strony architekta, bo podczas konsultacji z nimi najczęściej słyszę pytanie „Czy naprawdę warto brać udział w takich konkursach?”. Zacznijmy od tego, że w samym 2021 roku naliczyłam mniejszych/większych konkursów skierowanych do architektów w ilości… 34, ale jestem przekonana, że nie o wszystkich słyszałam.

Czemu firmy organizują konkursy dla architektów?

Drogi Producencie… Tymi słowami rozpocznę ten krótki monolog… Czemu chcesz zorganizować konkurs dla architektów? Powodów jest zapewne wiele, ale jeden główny: nawiązanie relacji ze środowiskiem architektów. Faktycznie trzeba przyznać, że organizacja takiego konkursu może to ułatwić, ale jak wszędzie jest tu pewne „ale”. Czy firma dobrze zna tę grupę docelową i jej zachowania? Najgorsze co możesz powiedzieć to, że Twoim Klientem są wszyscy architekci. Oh jakie to mylne… Nie, nie i jeszcze raz nie. Wcale tak to nie wygląda. Najpierw Drogi Producencie przeanalizuj, kto naprawdę jest Twoim Klientem, a później zastanów się, czy ta grupa architektów w ogóle może być zainteresowana udziałem w Twoim konkursie. Oczywiście trudno „wrzucać wszystkich do jednego worka” i powiedzieć, że architekci, którzy są 10 lat i dłużej na rynku oraz projektują wnętrza powyżej 300zł/m² nie będą brali udziału w takich akcjach. Bo wśród nich może się trafić taki, który korzysta z Twoich produktów i mając piękną realizację chętnie się zgłosi. Jednak z doświadczenia wiem, że w konkursach najczęściej udział biorą młode pracownie. Pomyśl o tym. Bardzo ciekawie tłumaczy to dalej w tym artykule Agata Ferenc z pracowni Fabryk-Art. To ma ogromny wpływ na powodzenie całego przedsięwzięcia. Jak również to jak bardzo Twoje produkty są chętnie przez architektów wybierane. Zweryfikuj to na kilku polach – współpraca handlowa, ale też… oznaczenia w social media. One w bardzo prosty sposób pokazują, czy Twój produkt istnieje w świadomości Twoich Klientów.

I tu możemy zrobić krok dalej – czyli kolejny powód organizacji takich wydarzeń. Drogi Producencie, zakładam, że „cierpisz” na zbyt małą ilość materiałów, a zwłaszcza zdjęć aranżacyjnych z Twoim produktem. Faktycznie organizacja konkursu, gdzie architekt biorący w nim udział wyraża zgodę na przekazanie firmie zdjęć z realizacji z Twoim produktem, może być dla Ciebie świetnym źródłem na pozyskiwanie materiałów. Wcale nie za darmo. Tego nie mówię, bo przecież konkurs nie zorganizuje się sam – ktoś musi go przygotować, koordynować i za niego zapłacić. Natomiast miej na uwadze, że poziom konkursu może być różny i czasem laureatów wybiera się bez większego przekonania również dlatego, że zgłoszeń jest mało. Znam kilka takich historii. Co wtedy? Inwestujesz swój czas i pieniądz, a efekty są… no są, jakie są.

Jest coś jeszcze. Zastanów się, czy zamiast jednorazowej akcji nie lepiej jest zrobić konkurs, który będzie liczył kilka edycji. Zbudujesz renomę swojego wydarzenia, z każdym rokiem będziesz je rozwijał, co przyniesie ci efekty w jakości zgłoszeń i ich ilości!

W jakim konkursie wezmą udział architekci?

Kilka takich konkursów zorganizowałam i to z sukcesami. Przede wszystkim – jakość zgłoszeń była bardzo, bardzo zadowalająca. Ilość również. Z czego to wynika? Poniżej 5 ważnych kroków, które zawsze realizuję przy takich aktywnościach:

1. Analiza wszystkich dotychczas zorganizowanych konkursów.

2. Jasne określenie celu takiego konkursu.

3. Dokładna analiza grupy docelowej naszego konkursu.

4. Opracowanie całego planu konkursu – od idei, po zadanie, jury, nagrody, a także terminy!

5. Opracowanie komunikacji konkursu opartej na regularności.

Zwróciłeś uwagę na punkt pierwszy? Świetnie. Analiza konkurencji na różnych obszarach jest kluczowa. Również w kontekście organizowanych przez nich konkursów. Zwróć uwagę na zadanie konkursowe, jury, sposób komunikacji, ale przede wszystkim na…NAGRODY. Jeśli uważasz, że główną nagrodą w Twoim konkursie powinien być zestaw książek to powiem tak… lepiej sobie je zostaw na regale w swoim gabinecie. Chyba nie muszę wspominać o torbie z firmowymi gadżetami? To jest świetny pomysł na nagrody w małych konkursach organizowanych np. w social media, ale nie wtedy kiedy ważny jest dla nas rozmach. Udział w konkursie musi być naprawdę dobrze umotywowany – prestiżowe jury to jedno, ale nie ukrywajmy, że dziś czas to pieniądz więc jeśli ktoś ma poświęcić swój czas prywatny/zawodowy na zadanie konkursowe to musi mieć ku temu NAPRAWDĘ dobrą motywację.

Udział w konkursie z perspektywy architektki

Drogi Producencie, jesteś ciekawy jak to wszystko wygląda z perspektywy architekta/architektki? Poprosiłam o kilka słów Agatę Ferenc z pracowni Fabryk-Art, która bardzo ciekawie przedstawiła swój punkt widzenia.

Dziś liczy się zysk…

Tak się zastanawiam, dlaczego firmy nie są zadowolone z poziomu nadsyłanych prac? Może właśnie dlatego, że ich intencją jest własny interes, a nie bardziej górnolotne cele, jak promocja dobrego designu czy wyróżnienie i wypromowanie faktycznie zdolnych ludzi? Zmierzam do tego, że z naszych obserwacji wynika, że widać, choćby po nagrodach, kiedy organizowanie konkursów przez producentów ma na celu wyłącznie dbanie o własny interes. I niby nie ma w tym nic dziwnego. Szczególnie że w dzisiejszych czasach trudno o coś, co będzie stworzone dla jakiejś wyższej idei. Dziś liczy się zysk. Wszystko musi się opłacać. I to działa w dwie strony. By wziąć udział w konkursie, uczestnika musi coś do tego skusić. Albo prestiż, albo nagroda, albo satysfakcja z jednego i drugiego. Taki konkurs to naprawdę szybki i tani sposób na pozyskanie dużej ilości profesjonalnych zdjęć z realizacji. Podobnie rzecz się ma w konkursach, w których trzeba wykazać się kreatywnością oraz przedstawić nowatorski i oryginalny pomysł. 

Podchodząc do projektowania uczciwie, a zatem w poczuciu, że wszystko zaprojektowało się tak, jak być powinno, zgodnie z zasadami ergonomii, funkcjonalności, zgodnie z własną estetyką, wykorzystując swą kreatywność, przedstawienie swojego pomysłu w konkursie, z zastosowaniem rzeczonego produktu, będzie jednoznaczne z tym że warto je pokazać szerzej. Że nie będzie wstydu. I jeśli nasze projekty są dobre, to w zasadzie każdy można wykorzystać w różnorakich konkursach. I takie podejście jest najbardziej praktyczne z punktu widzenia pracowni, która nie ma czasu przygotowywać projektu /wizualizacji stricto pod konkretny konkurs. 

O nagrodach…

Wydaje nam się, że w takich konkursach, do których trzeba specjalnie przygotowywać aranżacje, tworzyć coś od podstaw, zachęcająca powinna być nagroda. Czy powinna być finansowa, czy rzeczowa, to już kwestia bardzo indywidualna. Każdy potrzebuje czegoś innego. Jedni wolą pieniądze, które dowolnie mogą wykorzystać, innych ucieszy kolacja w zacnym gronie czy wycieczka połączona ze szkoleniem. Może ciekawym i bardziej uniwersalnym rozwiązaniem byłyby nagrody zróżnicowane, które zachęciłyby większą rzeszę potencjalnych uczestników?

„Istnieje prosta zależność. Im wyższa, bardziej wartościowa nagroda, tym bardziej ambitni i zdolni uczestnicy. Bo jeśli dany projektant posiada bogate doświadczenie i portfolio, a co za tym idzie, ma wyższe ceny swoich usług, do udziału w konkursie nie zachęci go zbyt niska nagroda, szczególnie ta finansowa. Bo matematyka nie kłamie. Taki projektant więcej zyska/zarobi pracując. Jeśli nagroda wyda się zbyt mało atrakcyjna, a często tak niestety bywa, finalnie do konkursu zgłaszają się początkujący w branży, którym brakuje zleceń. A wygraną w takim konkursie często traktują jako dobry pakiet startowy. Wówczas poziom nadsyłanych prac często zdradza brak doświadczenia i wiedzy. Nie wystarczy też wysoka jakość wizualizacji, ale przede wszystkim powinien liczyć się pomysł” – podkreśla Agata Ferenc, pracownia Fabryk-Art.

Konkursy, w których nagrody finansowe nie pokryją nawet godzin pracy, które trzeba poświęcić na przygotowanie materiału konkursowego, nie zachęcają do udziału tych, którzy pracy mają w nadmiarze, a czasu w niedostatku. Bo przecież dotyczy to nie tylko sporządzenia samego projektu /koncepcji/zdjęć, ale często zbyt skomplikowanej procedury uzupełniającej, a więc formatu, wielkości plików, opisów czy plansz. 

Im prostsze zasady, tym lepiej

Nagroda odgrywa tu nie lada znaczenie. Nawet małe dzieci potrafią przecież wydedukować, że mało atrakcyjna nagroda nie jest w stanie ich zachęcić do wykonania jakiegoś zadania czy przemęczania się. Bo co innego konkurs, w którym nie ma żadnej finansowej, czy rzeczowej (a którą można np. spieniężyć) nagrody, ale jest prestiż z samego udziału. Są konkursy, w których uczestnicy są wyłaniani przez jury, składające się z profesjonalistów. Wówczas znalezienie się w nielicznym gronie wyróżnionych jest wystarczającą nagrodą, która potwierdza wyjątkowość danego projektu i autorów. I takie nagrody również warto kolekcjonować, bo dają sporą dawkę satysfakcji oraz uznanie. Tym większe, im większy zasięg i prestiż ma sam konkurs.

Z własnego doświadczenia wiem, że dużo łatwiej i przyjemniej pracuje się na produktach, które się nam podobają, którymi sami chętnie chcielibyśmy się otaczać. Sympatyzowanie z konkretnymi markami z pewnością przekłada się na pracę konkursową. Osobiście nie podpiszę się pod projektem, z którym się nie utożsamiam, który nie spełnia moich wewnętrznych standardów. A zatem jeśli dany produkt zwyczajnie jest mi nie po drodze, nie biorę udziału w konkursie, w którym ów produkt miałby się znaleźć. 

Wartość dodana

O konkursy zapytałam jeszcze jedną architektkę – Małgorzatę Hendrych-Lubińską z LOFFT ARCHITEKTURA. Do samej idei organizacji konkursu podchodzi bardziej optymistycznie, ale przede wszystkim zwraca uwagę, że poza nagrodą, czy prestiżem można mieć jeszcze inną wartość dodaną.

Musimy rozróżnić dwie istotne kwestie. Udział w konkursach wiąże się: z wykonaniem zadania, natomiast zgłoszenie czegoś, co już zostało zrobione wcześniej to plebiscyt. Konkursy z zadaniem kreatywnym dodają świeżości i energii do dalszego działania. Realizując zadanie konkursowe poszukujemy inspiracji, a więc przeglądamy blogi, projekty innych pracowni. To jest dla nas, architektów wartość dodanapodkreśla Małgorzata Hendrych-Lubińska z LOFFT ARCHITEKTURA.

Pamiętajmy jednak, że konkurs jest również kolejną możliwością na pokazanie się – zaprezentowanie swojej myśli i warsztatu pracy! Branża wnętrzarska i budowlana, która oferuje produkty pozwala materializować wizje projektowe. A co do jakości zgłoszeń. Pamiętajmy, że projekt a szczególnie jego realizacja jest taka, jaki dany produkt oferuje producent. Mam przez to na myśli, że nie można obarczać odpowiedzialnością za „jakość zgłoszeń” tylko zgłaszających, ale przede wszystkim Organizatorów takich konkursów. Im lepszy produkt, dający więcej możliwości, tym ciekawsze realizacje. Niezależnie czy jest to projekt konkursowy, czy dla Klienta pracowni.

Moim zdaniem uwagę konkursu zwraca jury. Jeśli w komisji zasiadają autorytety w
danej dziedzinie to może to być dodatkowa korzyść dla nas architektów. Można pokazać się z dobrej strony, nawet jeżeli się nie wygra — można być zauważonym
.

Czy powinnam dodać coś więcej? Chyba tylko to, że kiedy taka myśl pojawi się Drogi Producencie w Twojej głowie – zweryfikuj ją z kimś, kto zna tę branżę i środowisko. Czasem lepiej poczekać rok, dobrze zaplanować konkurs, jego komunikację i zgromadzić środki finansowe niż zrealizować tzw. szybki strzał – bez sensownych zasad i nagrody.


Czy warto organizować konkursy dla architektów?

Magda Skibka — specjalistka ds. komunikacji i wizerunku marek z branży wnętrzarskiej i architektonicznej. Od 6 lat współzarządza agencją butikową PLN Design Group. Szkoli, doradza i projektuje komunikację.


Zobacz również: Współpraca z architektem I Wiemy, jak marka powinna współpracować z architektami!