Zapłaciłam architektce. Za spokój.
Od ponad dwóch tygodni mieszkam w mieszkaniu po generalnym remoncie. Z architektką. Od koncepcji po nadzór. I najczęściej słyszane przez ten czas pytanie wcale nie brzmiało „jak wyszło?”, tylko: „Ty? Dwadzieścia lat w branży i bierzesz architektkę? I jeszcze z nadzorem? TYLE...


